„Drugi rodzic uniemożliwia lub utrudnia kontakty z dzieckiem – co można zrobić?”
- r. pr. Łukasz Ozga

- 25 maj
- 8 minut(y) czytania

Po rozstaniu rodziców jednym z najczęstszych źródeł konfliktu stają się kontakty z dzieckiem. Zdarza się, że mimo prawomocnego orzeczenia sądu jeden z rodziców utrudnia lub całkowicie uniemożliwia spotkania z dzieckiem – nie wydaje dziecka, odwołuje kontakty w ostatniej chwili albo ignoruje ustalone w orzeczeniu zasady.
W takiej sytuacji wielu rodziców zadaje sobie pytanie: czy można skutecznie wyegzekwować realizację kontaktów?
Polskie prawo przewiduje mechanizm mający przeciwdziałać takim sytuacjom. Mianowicie Sąd może zagrozić rodzicowi naruszającemu obowiązki związane z kontaktami, nakazaniem zapłaty na rzecz drugiego z rodziców, określonej sumy pieniężnej, a następnie – w razie dalszego niewykonywania orzeczenia – nakazać jej zapłatę. Procedura ma zmobilizować rodziców do respektowania dobra dziecka i wykonywania orzeczeń sądowych.
W niniejszym artykule wyjaśniam, kiedy można złożyć wniosek do sądu, jak wygląda procedura zagrożenia nakazaniem zapłaty oraz jakie dowody warto gromadzić, aby skutecznie dochodzić swoich praw.
Co zrobić, gdy drugi rodzic nie wydaje dziecka?
Zacznijmy od przytoczenia stosownych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, które regulują materię, stanowiącą przedmiot niniejszego wpisu na blogu.
Zgodnie z art. 59815 § 1 KPC, jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku.
Zgodnie natomiast z art. 59816 § 1 KPC, jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, nie wypełnia nadal swego obowiązku, sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń. Sąd może w wyjątkowych wypadkach zmienić wysokość sumy pieniężnej, o której mowa w art. 59815, ze względu na zmianę okoliczności.
Z kolei zgodnie z art. 5821§ 3 KPC, w razie uzasadnionej obawy naruszenia obowiązków wynikających z postanowienia o kontaktach przez osobę, pod której pieczą dziecko pozostaje, lub osobę uprawnioną do kontaktu z dzieckiem albo osobę, której tego kontaktu zakazano, sąd opiekuńczy może zagrozić nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, stosownie do zasad określonych w art. 59815, osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje - na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem.
Wyjaśnić od razu należy, że przepis art. 59815 § 1 KPC dotyczy sytuacji, gdy wydane już zostało przez sąd orzeczenie w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, które nie jest respektowane przez jednego z rodziców, natomiast art. 5821§ 3 KPC, stanowi podstawę do zaznaczenia przez sąd, już góry, w samym orzeczeniu dotyczącym kontaktów - zagrożenia nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej. To z którego z tych przepisów skorzystamy zależy oczywiście od tego, czy już przed wydaniem orzeczenia przez sąd istnieją uzasadnione obawy naruszenia obowiązków wynikających z postanowienia o kontaktach, czy też do naruszenia obowiązków doszło już po wydaniu przez sąd orzeczenia dotyczącego kontaktów. Przepis art. 59816 § 1 KPC ma natomiast zastosowanie w obu ww. przypadkach, bowiem dotyczy drugiego etapu procedury, w której sąd już zagroził rodzicowi zapłatą kary pieniężnej, a ten dalej nie respektuje orzeczenia sądu.
Na czym polega zagrożenie nakazaniem zapłaty?
Następnie w celu przybliżenia czytelnikom bloga omawianej instytucji prawnej, sięgnę uzasadnienia do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego, - druku sejmowego nr 3063 z dnia 7 maja 2010 r. Mianowice, jak wynika z przedmiotowego uzasadnienia, środek prawny w postaci zagrożenia nakazaniem zapłaty jest inspirowany instytucją dwangsom (Holandia) i astreinte (Francja, Belgia), co dosłownie oznacza sumę przymusową. Środek ten jest w wymienionych krajach podstawowym egzekucyjnym środkiem przymusu i to nie tylko w egzekucji świadczeń niepieniężnych. Pochodzenie tej instytucji jest francuskie. Następnie została ona przyjęta w krajach Beneluksu.
Postępowanie w sprawach wykonywania orzeczeń dotyczących kontaktów z dziećmi toczy się w postępowaniu nieprocesowym i stanowi jedno z postępowań w sprawach opiekuńczych.
Przewidziana w polskim ustawodawstwie suma pieniężna jest przyznawana na wniosek jednego z rodziców i wypłacana na jego rzecz. Oznacza to, że Sąd nie podejmie takiego postępowania z urzędu, nawet jeżeli w dowolny sposób dowie się o braku realizacji orzeczenia o kontaktach.
Procedura jest dwuetapowa:
sąd najpierw określa zagrożenie na wypadek niezastosowania się zobowiązanego do orzeczenia ustalającego kontakty (art. 59815 § 1 KPC);
jeżeli zobowiązany nadal nie zastosuje się do orzeczenia sądu, uprawniony musi jeszcze raz wystąpić do sądu, aby sąd nakazał zobowiązanemu zapłatę na jego rzecz kwoty stanowiącej iloczyn kwoty, którą sąd zagroził za każde naruszenie, i liczby naruszeń (art. 59816 § 1 KPC).
Sprawy rozpoznawane są, co do zasady na posiedzeniach jawnych. Sąd według swojego uznania może także wyznaczyć rozprawę.
Do wniosku o wszczęcie postępowania uregulowanego w niniejszym oddziale należy dołączyć odpis wykonalnego orzeczenia albo wykonalnej ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem.
W obu fazach postępowania sąd dokona przesłuchania obojga rodziców.
Ponadto, co istotne i co zaznaczono już wcześniej, zagrożenie nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej może być zamieszczone już w postanowieniu ustalającym kontakty. Możliwość tę przewiduje dodawany w art. 5821 § 3 KPC.
Wtedy, w razie naruszenia obowiązku, sąd od razu nakaże zapłatę uprawnionemu sumy pieniężnej na podstawie art. 59816 § 1 KPC w zw. z art. 59816 § 2 KPC – stosownej do liczby naruszeń. Sąd, ustalając kontakty, powinien zagrozić nakazaniem zapłaty sumy pieniężnej zawsze, gdy jest obawa, że zobowiązany nie zechce wykonać swojego obowiązku.\
Zagrożenie nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej za każde naruszenie może zatem być zamieszczone już w orzeczeniu dotyczącym kontaktów (art. 5821) albo później w odrębnym postanowieniu (art. 59815 § 2).
Odnośnie wysokości kwoty, jakiej można dochodzić, nie ma tutaj jednej reguły i nie ma granicy wysokości kwoty. Kwota ta ma być przede wszystkim skuteczna, powinna być adekwatna do majątku osoby zobowiązanej. Nie oznacza to jednak dowolności. Przedmiotowa kwota nie może być wszakże źródłem szykany.
W art. 59815 § 1 wyrażona jest jedynie dyrektywa, jaką sądy powinny się kierować przy określaniu wysokości zagrożenia, a mianowicie uwzględnienie sytuacji majątkowej osoby zobowiązanej.
W praktyce, jakkolwiek nie wynika to wprost z przepisu, sąd może wziąć pod uwagę także skalę i długotrwałość naruszeń, a także ryzyko dalszych naruszeń, jak również postawę i intencje osoby dopuszczającej się naruszenia.
Jeżeli zobowiązany zacznie respektować orzeczenie o kontaktach po nakazaniu mu zapłaty sumy pieniężnej, to suma (za dokonane wcześniej naruszenia obowiązku nadal się należy.
Wnioski o nakazanie zapłaty mogą być ponawiane w związku z powtarzającymi się naruszeniami.
Właściwy wyłącznie jest sąd opiekuńczy miejsca zamieszkania osoby, której postępowanie ma dotyczyć (dziecka), a w braku miejsca zamieszkania - sąd opiekuńczy miejsca jej pobytu. Jeżeli brak tej podstawy, właściwy jest sąd opiekuńczy ostatniego miejsca zamieszkania osoby, której postępowanie ma dotyczyć, a w braku miejsca zamieszkania - sąd opiekuńczy ostatniego miejsca jej pobytu. Jeżeli brak i tej podstawy właściwy jest sąd rejonowy dla m.st. Warszawy.
Od każdego z wydanych postanowień przysługuje zażalenie, każdej ze stron.
Jakie dowody warto gromadzić?
Jeżeli chodzi o dowody, które warto gromadzić, aby skutecznie dochodzić swoich praw, to przede wszystkim powinna to być regularna korespondencja mailowa albo SMS, pochodząca z każdego terminu wyznaczonego na kontakty rodzica z dzieckiem. Nie wahajmy się zatem przed ustalonym terminem napisać do drugiego rodzica, że w takim terminie przypada nasze kolejne spotkanie i czy wyda dziecko. Możliwe jest także dokonywanie nagrań z dnia i godziny, w którym powinny odbywać się kontakty. Dowodem mogą być oczywiście także źródła osobowe w postaci naszego przesłuchania lub zeznań świadków - np. rodziny lub przyjaciół. Kluczowe jest jednak w mojej ocenie wspomniane na początku gromadzenie odpowiedniej korespondencji.
Omawiany środek jest w ramach obecnie obowiązującego porządku prawnego, w zasadzie jedynym, istotnym narzędziem prawnym, które nam przysługuje.
Czy możemy zrobić coś więcej? Ustawodawca wskazuje, że należy mieć na uwadze możliwość wystąpienia tak silnych konfliktów, wobec których nawet zastosowanie proponowanych w projekcie środków nie przyniesie zadowalających rezultatów. W tej sytuacji może zajść potrzeba zmiany orzeczenia o kontaktach, w tym przez skorzystanie z art. 1134 K.r.o. wprowadzonego przez ustawę z dnia 6 listopada 2008 r., który daje sądowi opiekuńczemu, orzekającemu w sprawie kontaktów z dzieckiem, kompetencję do zobowiązania rodziców do określonego postępowania, ze wskazaniem możliwości kierowania rodziców do placówek lub specjalistów, zajmujących się terapią rodzinną, poradnictwem lub świadczących rodzinie inną stosowną pomoc.
Poza zatem złożeniem wniosku o zagrożenie zapłatą określonej sumy pieniężnej, możemy dążyć do wydawania przez sąd odpowiednich orzeczeń we wskazanym powyżej zakresie, natomiast nie wydają się one być wystarczające do zmiany postawy rodzica niestosującego się do orzeczeń sądów.
Czy można odebrać dziecko przymusowo?
Ustawodawca nie wyposaża nas przy tym w żadne narzędzie zmierzające do przymusowego odebrania dziecka, od drugiego rodzica. Co interesujące, w toku prac legislacyjnych rozważano dalej idące środki przymusu, w tym możliwość przymusowego odebrania dziecka przez kuratora w celu realizacji kontaktu. Rozwiązanie to ostatecznie nie zostało jednak przyjęte. Obowiązujące przepisy opierają się przede wszystkim na mechanizmie sankcji finansowej wobec rodzica utrudniającego kontakty.
Dla zainteresowanych pełnym uzasadnieniem projektu ustawy, a w tym również tą kwestią podaję poniżej link.
Czy Policja może pomóc?
Warto również zaznaczyć, że w praktyce wielu rodziców zakłada, że w przypadku niewydania dziecka na kontakt możliwe jest wezwanie Policji w celu „wyegzekwowania” orzeczenia sądu. Co do zasady Policja nie jest jednak jednak organem właściwym do przymusowej realizacji kontaktów z dzieckiem. Funkcjonariusze mogą podjąć interwencję jedynie w sytuacjach zagrożenia dobra lub bezpieczeństwa dziecka, natomiast samo nie wykonywanie orzeczenia dotyczącego kontaktów podlega omówionej procedurze przewidzianej w art. 59815 i nast. k.p.c. Praktyka pokazuje więc, że podstawowym środkiem reakcji pozostaje droga sądowa, a nie interwencja policyjna.
Czy utrudnianie kontaktów jest przestępstwem?
Należy przy tym stanowczo zaznaczyć, że nie przysługuje nam w ramach obecnie obowiązujących przepisów także żadne narzędzie na drodze procedury karnej.
W polskiej debacie prawnej od wielu lat pojawiają się postulaty wprowadzenia odpowiedzialności karnej za uporczywe utrudnianie kontaktów z dzieckiem, określane niekiedy mianem penalizacji alienacji rodzicielskiej. Na przestrzeni ostatnich lat podejmowano kilka prób legislacyjnych zmierzających do stworzenia odrębnego typu czynu zabronionego, przewidującego odpowiedzialność za niewykonywanie orzeczeń dotyczących kontaktów lub pieczy nad dzieckiem. Projekty te zakładały m.in. możliwość wymierzenia grzywny albo kary ograniczenia wolności rodzicowi, który świadomie uniemożliwia wykonywanie kontaktów.
Ostatecznie żaden z proponowanych modeli nie został uchwalony. Ustawodawca pozostał przy cywilnoprawnym mechanizmie ochrony kontaktów z dzieckiem, opartym przede wszystkim na zagrożeniu nakazaniem zapłaty określonej sumy pieniężnej oraz jej późniejszym zasądzeniu. W konsekwencji również obecnie utrudnianie kontaktów z dzieckiem nie stanowi samodzielnego przestępstwa w rozumieniu prawa karnego (a stąd też w zasadzie brak jest możliwości dokonania interwencji przez Policję.
Statystyki pokazują skalę problemu
Wracając zatem do właściwie jedynego narzędzia, jakie nam przysługuje (wniosek o zagrożenie zapłatą kary pieniężnej), wskazuję, że ciekawe statystyki wynikają z opracowania wieloletniego Ministerstwa Sprawiedliwości, zatytułowanego: “rodzaje orzeczeń w sprawach dotyczących wykonywania kontaktów z dzieckiem (art. 59815 i nast. K.p.c.)”. Mianowicie zdecydowana większość orzeczeń wydawanych, na podstawie art. 59815 KPC, w latach 2016-2025, dotyczy nie wykonywania albo niewłaściwego wykonywania obowiązków wynikających z orzeczenia - przez kobiety.
W ubiegłym roku (2025), sądy wydały łącznie 374 orzeczenia, w których zagrożono osobie, pod której pieczą dziecko pozostaje, niewykonującej (albo niewłaściwie wykonującej) obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem (art. 59815 § 1 k.p.c.) nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem. 299 z tych orzeczeń dotyczy kobiet, a jedynie 77 mężczyzn (na marginesie jedynie wskazuje, że w opracowaniu, nie wyjaśniono, z czego wynika różnica w poszczególnych latach, w statystyce, dotyczącej łącznej liczby orzeczeń oraz tych dotyczących kobiet i mężczyzn).
W roku 2024, sądy wydały z kolei łącznie 401 takich orzeczeń, gdzie 294 dotyczyły kobiet, a 115 mężczyzn.
Rok wcześniej (w roku 2023), wydano 388 takich orzeczeń i 287 dotyczyło kobiet, a 82 mężczyzn.
W 2022 roku było to łącznie 495 orzeczeń (392 dotyczyło kobiet, a 87 mężczyzn).
W 2021 roku 658 orzeczeń (520 dotyczyło kobiet, a 130 mężczyzn).
W 2020 roku 520 orzeczeń (427 dotyczyło kobiet, a 79 mężczyzn).
Zainteresowanych pełnym opracowaniem odsyłam do opracowania Ministerstwa Sprawiedliwości (link poniżej), ja natomiast zwracam uwagę, iż analiza statystyk wskazuje, że zdecydowana większość postępowań dotyczy przypadków, w których osobą utrudniającą kontakty jest matka dziecka. Dane te korespondują również z obserwacjami płynącymi z praktyki sądowej, choć oczywiście każda sprawa wymaga indywidualnej oceny i może wynikać z odmiennych okoliczności rodzinnych.
W praktyce szybka reakcja oraz konsekwentne dokumentowanie naruszeń mają kluczowe znaczenie dla skuteczności wyegzekwowania naszych kontaktów z dzieckiem. Choć obowiązujące przepisy nie dają dziś idealnych narzędzi do egzekwowania kontaktów z dzieckiem, rodzic pozbawiany kontaktu nie pozostaje bez ochrony prawnej. W wielu przypadkach odpowiednio przygotowany wniosek i właściwie zgromadzony materiał dowodowy pozwalają skutecznie przeciwdziałać dalszemu utrudnianiu kontaktów.
Łukasz Ozga
radca prawny


Komentarze